dodano: 20 stycznia 2010, 7:15
tagi:AlbatrosEN57EZTInterRegioJanickipkpPrzewozy Regionalne
47-letni pociąg z plastikowymi siedzeniami straszył pasażerów kolei
Pasażerowie, którzy w weekend wybrali się w podróż pociągiem InterRegio relacji Gdynia-Szczecin, przyjeżdżającym do Słupska o godz. 13.11 są rozgoryczeni. Podróż nim była okropna.
W poniedziałek spółka Przewozy Regionalne wysłała na trasę już lepszy pociąg. Ten, niestety, spóźnił się do Słupska pół godziny.
(Fot. Krzysztof Tomasik)
– Wchodząc do pociągu, zdziwiłem się, widząc plastikowe ławy, zamiast normalnych siedzeń. Już po pół godzinie nie dało się na tym siedzieć – tak było gorąco, do tego wszystko śmierdziało rozgrzanym tworzywem. Kolejką rzucało tak, jakby w ogóle nie trzymała się szyn – mówi podróżny Piotr Pawłowski.
Relację naszego czytelnika potwierdzają też inni pasażerowie. Jeden z nich spisał numer i typ elektrycznego składu. Okazało się, że został wyprodukowany w... 1963 roku! Oznacza to, że ma 47 lat. O wyjaśnienie, w jaki sposób tak stary i niewygodny pociąg znalazł się na tak długiej trasie, poprosiliśmy rzecznika prasowego gdyńskiego oddziału Przewozów Regionalnych.
– To sytuacja absolutnie wyjątkowa, nazwałbym ją incydentalną – mówi Piotr Janicki. – Po prostu pociąg, który zazwyczaj obsługuje tę długą trasę, popsuł się i musieliśmy go czymś zastąpić. Pech chciał, że pod ręką sprawny był właśnie taki, niewygodny skład. Na co dzień staramy się, aby pociągi InterRegio posiadały lepszy standard niż zwykłe osobówki – dodaje.
W poniedziałek Przewozy Regionalne podstawiły już inną, wygodniejszą kolejkę. Tylko że ta przyjechała za to do Słupska z ponad półgodzinnym opóźnieniem.
InterRegio to nowa kolejowa marka spółki Przewozy Regionalne. Założenie było takie, aby za niewielkie pieniądze wozić pasażerów pociągami elektrycznymi między większymi polskimi miastami.
Bilet z Gdyni do Słupska kosztuje 21 zł, a ze Słupska do Szczecina 37 zł. Niestety, standard tych podróży jest często taki sam jak w składach regionalnych.
Przeczytaj więcej
