Paweł Ościak, uczeń klasy maturalnej Zespołu Szkół Kształtowania Środowiska i Agrobiznesu w Giżycku od dziecka choruje na nieuleczalną dystrofię mięśniową Duchenne''a. Od 11 lat porusza się na wózku inwalidzkim. Niezamożna rodzina od lat walczy, by stworzyć mu choć namiastkę normalnego życia. Teraz w pozyskanie środków na rehabilitację zaangażowały się setki dzieci i ich rodziców.
Rodzice nie zamknęli dziecka w domu. Paweł chodził do szkoły podstawowej w Zespole Szkół nr 1 w Giżycku, teraz czeka go matura w Zespole Szkół Kształtowania Środowiska i Agrobiznesu.
Pawła Ościaka od lat wspiera Fundacja Pomocy Osobom Niepełnosprawnym "Słoneczko". Ościakowie dzięki dotacji
PFRON-u kupili 6 lat temu schodołaz - dzięki niemu nie trzeba syna znosić ze schodów. Urządzenie od pewnego czasu psuje się, a naprawy trzeba finansować z własnej kieszeni. Teraz rodzice Pawła zbierają na nowy (kosztuje ok. 20 tys. zł). Spłacają też samochód przystosowany do wożenia osoby na wózku.
Dwa lata temu Paweł przebył skomplikowaną operację, wydłużającą kręgosłup o 20 centymetrów.
— Dzięki olsztyńskim lekarzom jestem o 20 centymetrów wyższy na wózku, swobodniej oddycham i łatwiej jest mi spożywać posiłki — mówi chłopak.
Latem mama Pawła dowiedziała się o możliwości zbierania nakrętek od plastikowych opakowań.
— Z pieniędzy ze sprzedaży Paweł mógłby pojechać na turnus rehabilitacyjny — mówi Zofia Ościak. — Najpierw zbierałam sama, na ulicy, w koszach na śmieci, śmietnikach. Myłam nakrętki, suszyłam, sortowałam i pakowałam. Takiej plastikowej makulatury potrzebowałam kilka ton, a miałam zaledwie 100 kilogramów.
Z pomocą przyszły szkoły: Podstawowa nr 7 (dostarczyła ok. 500 kilogramów plastiku), oraz wilanowska "trójka" i przedszkole "Bajka", niebawem dołączy szkoła, do której uczęszcza Paweł. Korki zbierają nauczyciele, dzieci i rodzice. Taka pomoc niewiele kosztuje. Codziennie wyrzucamy plastikowe opakowania do kosza.
Surowiec uzbierany na rzecz Pawła Ościaka miała odebrać firma recyklingowa z Pomorza. Giżycczanie otrzymaliby 900 złotych za trzy tony surowca. Rodzina w dalszym ciągu szuka firmy, która odkupiłaby surowiec po korzystniejszej cenie.
Paweł mimo nieuleczalnej choroby jest osobą bardzo pogodną. Optymizmem i promiennym uśmiechem mógłby obdzielić wielu zdrowych. Jest dobrym uczniem, chce jak najlepiej zdać maturę. Czuje oparcie w rodzinie i kolegach. Siostra pomagała mu podczas studniówki, karmiła go i kręciła wózkiem na parkiecie sali balowej. Młodszy brat siedzi często obok niego przy domowym biurku (osłabione ręce mogą w każdej chwili opaść z biurka). W szkole pomagają mu koleżanki i koledzy. Wiele wspólnych tematów łączy go zwłaszcza z Piotrem Miksą, kolegą z klasy, także poruszającym się na wózku inwalidzkim.
Plastik można pozostawiać w szkołach: SP 7, "trójce" na Wilanowie, przedszkolu "Bajka", "Agrobiznesie" oraz siedzibie "Gazety Giżyckiej" przy ul. 3 Maja 11. Potrzebne są wszelkie nakrętki plastikowe z opakowań po napojach, kosmetykach, środkach czystości i lekach.
Anna Baranowska
a.baranowska@gazetaolsztynska.pl



